Imieniny obchodzą: Domasława, Domisława, Marek, Melchior, Regina, Rena, Ryszard


Rok nauki
Napisał: Mikołaj Jarocki   
środa, 25 listopad 2009
Obraz_191.jpg
Wywiad z Prezesem Polskiego Związku Zapaśniczego Krzysztofem Kłoskiem - 16 listopada 2008 roku zostałeś wybrany Prezesem Polskiego Związku Zapaśniczego. Od tego pamiętnego dnia minął ponad rok. Jakie były dla Ciebie ostatnie dwanaście miesięcy?

- Trudniejszego pytania na początek nie mogłem otrzymać. Można na nie odpowiedzieć na wiele sposobów. Tak naprawdę był to dla mnie rok nauki. Nauki pogodzenia pracy zawodowej, bycia Prezesem tak dużego związku sportowego i życia rodzinnego. Trudność polega na tym, że uczył się będę do końca kadencji. Jestem człowiekiem bardzo ambitnym i dlatego chcę wszystkie te trzy elementy połączyć.

- Najtrudniejszy moment, decyzja w tym pierwszym roku prezesowania?

- Najtrudniejsze są zawsze decyzje personalne, które mają wpływ na losy konkretnych osób. Dlatego też rozstania z ludźmi, pracującymi do tej pory w PZZ, nie były dla mnie łatwe. Z każdym jednak starałem się wcześniej szczerze rozmawiać i rozstać się we właściwy sposób. Czy te posunięcia były słuszne, okaże się w przyszłości.

- Największe dokonania?

- Pracę Prezesa, Zarządu i pracowników związku ocenia się po wynikach zawodników. W tym roku nasi reprezentanci z każdej imprezy mistrzowskiej wracali z medalami. W sumie zdobyli ich piętnaście. Jeden złoty medal, pięć srebrnych i dziewięć brązowych to w mojej ocenie bardzo dobry wynik. Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia i chciałbym, aby te liczby z roku na rok wzrastały. Wisienką na torcie ma być medal w Londynie i to jest główny cel. Kiedy rok temu rozpoczynałem pracę zapowiadałem, że w naszej strukturze na pierwszym miejscu będzie zawodnik. Osobiście staram się być z naszymi zapaśnikami w stałym kontakcie, aby wiedzieli, że wszystko, co robimy, dzieje się dla nich. Mam nadzieję, że będzie to działać w dwie strony.

- Plany na kolejne lata kadencji?

- Plan na całą kadencję przedstawiłem na początku, a właściwie jeszcze przed wyborami. Staram się go konsekwentnie realizować. Oczywiście następują pewne modyfikacje ze względu na to, że decyzji nie podejmuje sam Prezes, tylko cały Zarząd. Jeżeli jednak wszyscy jego członkowie będą się angażować maksymalnie w pracę na rzecz polskich zapasów, to wtedy łatwiej będzie osiągnąć sukces. Zdaję sobie sprawę z faktu, jak wiele jeszcze jest spraw do poprawienia i nad tym wszystkim będę się koncentrował.

- Chodzą słuchy, że od przyszłego roku PZZ chciałby przeprowadzać Mistrzostwa Polski Młodzików. Zdradzisz coś więcej na ten temat?

- Mistrzostwa Polski Młodzików to jeden z pomysłów na urozmaicenie rywalizacji w tej grupie wiekowej. To propozycja do dyskusji i do weryfikacji. Na tą chwilę odbywają się zawody w ramach MMM w poszczególnych regionach i te rozgrywki premiowane są punktami w systemie współzawodnictwa dzieci i młodzieży. Nie zakładam zmiany w tych rozgrywkach. Dlaczego jednak np. zawodnicy, którzy zajmą medalowe pozycje w rozgrywkach MMM, nie mają później już bez punktów spotkać się na jednym turnieju i rywalizować o tytuł mistrza Polski młodzików? To jest właśnie pomysł na te zawody. Pytanie tylko, czy trenerzy, jeżeli nie będzie z tego żadnych punktów, ten temat podchwycą i będą chcieli wystartować w nich ze swoimi zawodnikami.

- Jak na XXI wiek przystało, jesteś Prezesem „na czasie” - telefon komórkowy i laptop, jedno i drugie z dostępem do Internetu, to Twoje nierozłączne atrybuty. Jak bardzo pomagają w życiu codziennym i kierowaniu związkiem?

- Komunikacja elektroniczna w dzisiejszych czasach jest elementem, który nas otacza coraz bardziej i trzeba zacząć z niego korzystać. Dzięki Internetowi nie tylko łatwo i szybko można podejmować decyzje, ale również kierować związkiem takim jak nasz. Wcale nie trzeba siedzieć w Warszawie przy biurku, aby brać udział w bieżącej pracy i zarządzaniu naszą organizacją. Stąd też od początku postawiliśmy na taki kontakt z naszym środowiskiem. Każdy z członków Zarządu oraz pracownicy posiadają adres e-mail dostępny na stronie internetowej, oczywiście w naszej domenie. Było to jedno z pierwszych naszych działań. Dodatkowo nasza strona, dzięki współpracy z firmą Espadon, wydawcą magazynu „Zapaśnik”, jest na bieżąco aktualizowana i zawiera najświeższe informacje. Już w niedługim czasie na stronie będą kolejne zmiany, co pozwoli na przekazywanie jeszcze bogatszej treści do osób zainteresowanych zapasami. Dodatkowo już od nowego roku zostanie wprowadzony elektroniczny system licencyjny do obsługi zawodów na wzór innych związków w Polsce. Dzięki temu zgłoszenia do zawodów oraz ich wyniki będzie można szczegółowo śledzić na naszej stronie internetowej. Korzystając z okazji, zachęcam do kontaktu elektronicznego z Zarządem i pracownikami PZZ. Osobiście odpowiadam na każdy e-mail. Jeżeli ktoś ma pytanie do Prezesa, proszę pisać na adres e-mail Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć .

- Pozostając niejako przy tematyce Internetu – prawie 85% osób, które wzięły udział w sondzie umieszczonej na stronie www.zapasnik.com, pozytywnie ocenia pierwszy rok Twojej prezesury (w sondzie wzięło udział 121 osób). To chyba dobry wynik, dodatkowe źródło motywacji i mandat zaufania na kolejne lata Twojego szefowania?

- Praca Prezesa to zajęcie czysto społeczne, stąd też taki wynik sondy może tylko motywować i zachęcać do dalszej pracy. Postaram się nie zawieść tych, którzy pozytywnie oceniają moją pracę, a pozostałe osoby przekonać do mojej osoby w przyszłości.

- Przed wyborami Twoi oponenci wyrzucali Tobie młody wiek. Z perspektywy tego pierwszego roku, czy Twój wiek miał jakiekolwiek znaczenie?

- Młodzi i kreatywni ludzie są potrzebni nie tylko w sporcie, ale i w innych sferach życia publicznego. Z mojej perspektywy sam fakt, że Polski Związek Zapaśniczy ma Prezesa w tak młodym wieku otworzył mi pole do rozmów z wieloma osobami. Taka informacja przekazana została w mediach i wiele osób, chociaż z ciekawości, chciało się spotkać ze mną. Nie zmienia to faktu, że wiele moich decyzji jest konsultowanych i nie są podejmowane pochopnie. Nie można rezygnować z mądrości moich starszych kolegów, którzy mają spore doświadczenie i wiedzę na temat zapasów. Chciałbym jednak zaznaczyć, że nigdy ze względu na mój wiek nie usprawiedliwiałem się ani nie wycofywałem ze swoich decyzji.

Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Zmieniony ( środa, 25 listopad 2009 )
 
wstecz   dalej »